ilewatów.pl

Poradnik

Jak czytać ofertę na pompę ciepła

Rzetelna oferta różni się od zgadywanki jedną rzeczą: opiera się na policzonym zapotrzebowaniu Twojego budynku, nie na jego metrażu. Poniżej siedem pytań, które to weryfikują — i wyjaśnienie, dlaczego akurat te.

Zanim zaczniesz czytać oferty

Miej własne liczby. To jest jedyna rzecz, która realnie zmienia pozycję w tej rozmowie — bo bez nich każda oferta wygląda tak samo wiarygodnie.

  1. Zapotrzebowanie budynku w kilowatach i w W/m² — kalkulator zapotrzebowania
  2. Moc grzejników przy zakładanych parametrach — kalkulator mocy grzejników
  3. Orientacyjny koszt sezonu przy różnych temperaturach zasilania — kalkulator kosztu

Zajmuje to kwadrans i wystarczy, żeby rozmowa przestała być jednostronna.

Siedem pytań

1. Na jakiej podstawie dobrana została moc?

Odpowiedź „sto metrów, weź osiem kilowatów" oznacza, że nikt nie liczył. Zapotrzebowanie zależy od standardu przegród, wentylacji i strefy klimatycznej — dwa domy o tym samym metrażu mogą się różnić czterokrotnie.

Dobra odpowiedź powołuje się na obliczenia projektowe, audyt albo świadectwo charakterystyki energetycznej i podaje liczbę w kilowatach.

2. W jakim punkcie podano moc pompy?

To jest pytanie, które najszybciej odróżnia ofertę policzoną od przepisanej z katalogu. Moc podaje się zwykle przy A7/W35 — siedem stopni na zewnątrz. Zapotrzebowanie budynku liczy się przy temperaturze projektowej, czyli −20 °C w większości Polski.

Pompa opisana jako dziesięciokilowatowa daje przy −20 °C mniej więcej sześć i pół kilowata. Zestawienie „10 kW pompy na 10 kW zapotrzebowania" jest obarczone błędem rzędu jednej trzeciej. Pełna krzywa jest na stronie Moc pompy a temperatura.

3. Gdzie wypada punkt biwalentny i jaki będzie udział grzałki?

Oferta rzadko podaje tę liczbę, a jest ważniejsza od mocy nominalnej. Punkt biwalentny w okolicach −7 do −12 °C oznacza udział grzałki poniżej dwóch procent energii sezonu. Punkt przy 0 °C oznacza ponad dziesięć procent po najdroższej stawce w domu.

Jeśli sprzedawca nie wie, o co pytasz — to samo w sobie jest odpowiedzią. Więcej w poradniku Punkt biwalentny.

4. Jaki jest zakres modulacji?

Czyli najniższa moc, do której pompa potrafi zejść. Przy +10 °C dom potrzebuje jednej czwartej mocy projektowej — jeśli urządzenie nie schodzi tak nisko, będzie taktować przez całą jesień i wiosnę.

Ta liczba jest w karcie technicznej, nie w ulotce. Poproś o kartę.

5. Przy jakiej temperaturze zasilania liczono koszty?

Tu jest największa przestrzeń na optymistyczne założenia. Koszt roczny podany przy SCOP 4,4 zakłada zasilanie 35 °C, czyli ogrzewanie podłogowe. Jeśli masz grzejniki dobrane do kotła, realna temperatura będzie wyższa, a koszt razem z nią.

ZasilanieSCOPKoszt 1 kWh ciepłaKiedy realne
35 °C4,40,24 złpodłogówka w całym domu
45 °C3,50,30 złgrzejniki po wymianie
55 °C2,90,36 złgrzejniki bez zmian

Przy cenie energii 1,04 zł/kWh brutto. Różnica między skrajnymi wariantami to jedna trzecia rachunku.

6. Czy sprawdzono grzejniki?

Rzetelna oferta zawiera inwentaryzację odbiorników — co gdzie wisi i jaką ma moc katalogową. Oferta oparta wyłącznie na metrażu domu pomija pytanie, czy instalacja w ogóle udźwignie zakładane parametry.

Grzejnik dobrany do kotła oddaje przy 45/35 około trzydziestu procent mocy katalogowej. Jeśli nikt tego nie policzył, założenie o niskich parametrach jest życzeniem, nie projektem.

7. Co z zasobnikiem ciepłej wody?

Pytanie pomijane najczęściej, a wracające zimą w formie reklamacji. Wężownica w zasobniku zachowuje się jak grzejnik: przy zasilaniu 55 °C oddaje 42% tego, co przy kotle podającym 80 °C. Stary zasobnik zostawiony przy nowej pompie oznacza dwu-, trzykrotnie dłuższy czas nagrzewu.

Pytaj o powierzchnię wężownicy w metrach kwadratowych. Zasobniki do kotłów mają 0,8–1,5 m², dedykowane do pomp 2,5–4 m². Szczegóły w kalkulatorze zasobnika.

Sygnały ostrzegawcze

Rzeczy, które same w sobie nie przesądzają o niczym, ale warto je zauważyć.

  • Moc dobrana „z zapasem" bez podania, jaki to zapas i wobec czego — przewymiarowanie bywa gorsze od niedomiaru
  • Koszt roczny bez podanego SCOP i temperatury zasilania — liczba bez założeń jest nieweryfikowalna
  • Obietnica „darmowego ogrzewania z fotowoltaiki" — panele pokrywają realnie około 45% zużycia domu z pompą, policz to osobno
  • Presja czasowa oparta na dotacji — nabory trwają miesiącami, a zła decyzja zostaje na piętnaście lat
  • Brak wzmianki o grzałce — grzałka jest w każdej instalacji z pompą powietrzną, także do cyklu antybakteryjnego

Jedno pytanie, które mówi najwięcej. „Przy jakiej temperaturze zasilania liczyliście koszt i czy sprawdziliście, że grzejniki ją udźwigną?" Odpowiedź na nie zawiera w sobie pytania 5 i 6, a sposób jej udzielenia mówi resztę.

Czego oferta nie musi zawierać

Dla równowagi — kilka rzeczy, których wymaganie nie jest rozsądne:

  • Obliczeń normowych PN-EN 12831 na etapie oferty. To praca projektanta, płatna osobno. Oferta może opierać się na szacunku, o ile mówi, że to szacunek
  • Gwarancji kosztu rocznego — zależy od pogody, cen energii i tego, jak mieszkasz
  • Konkretnego SCOP — realny zależy od montażu i sterowania, karta produktu podaje wartość laboratoryjną

Różnica między ofertą rzetelną a naciąganą nie polega na tym, że pierwsza wszystko wie. Polega na tym, że mówi, czego nie wie.

Częste pytania

O co zapytać przy ofercie na pompę ciepła?

Najważniejsze pytanie to: przy jakiej temperaturze zasilania liczono koszt i czy sprawdzono, że grzejniki ją udźwigną. Poza tym warto zapytać o punkt biwalentny, zakres modulacji, punkt pomiaru mocy pompy i powierzchnię wężownicy w zasobniku.

Czy oferta na pompę ciepła musi zawierać obliczenia?

Obliczeń normowych PN-EN 12831 nie da się wymagać na etapie oferty — to osobna, płatna praca projektanta. Oferta powinna jednak opierać się na policzonym zapotrzebowaniu, a nie na metrażu, i mówić wprost, że jest to szacunek.

Dlaczego pytanie o punkt pomiaru mocy jest tak ważne?

Bo moc podaje się zwykle przy A7/W35, czyli przy siedmiu stopniach na plusie, a zapotrzebowanie budynku liczy przy −20 °C. Pompa opisana jako dziesięciokilowatowa daje wtedy około 6,6 kW. Zestawienie tych dwóch liczb wprost daje błąd rzędu jednej trzeciej.

Czy fotowoltaika pokryje koszt pompy ciepła?

Nie w takim stopniu, jak sugerują oferty. Instalacja produkująca tyle, ile pompa zużywa w skali roku, pokrywa realnie około 45% zużycia — bo pompa bierze prąd zimą, a panele produkują latem. W styczniu pokrycie wynosi około 10%.

Co oznacza, że oferta nie wspomina o grzałce?

Że pomija element, który jest w każdej instalacji z pompą powietrzną. Grzałka dogrzewa poniżej punktu biwalentnego i realizuje cykl antybakteryjny w zasobniku ciepłej wody, wymagający 60 °C. Jej obecność jest normalna, brak wzmianki o niej — nie.